Nasza rosyjska baśń
Nie wiem, co jest rzeczywistością, a co snem.
Co sprawia, że wiemy iż nie śnimy. Czy uszczypnięcie wystarczy by dostrzec tę różnicę? Strasznie bolą mnie dłonie, drętwieją mi palce. Czy to już choroba, czy też jeszcze nie? Przeplatam jedną dłoń przez drugą i chciałabym chwycić Twoją, ale chwytam tylko powietrze... Przez całe życie uciekamy przed trudnymi emocjami. Ciężko jest się z nimi zmierzyć. Chowamy je głęboko udając, że nie istnieją. Boimy się ich, przerastają nas. Na jakimś etapie zderzamy się ze ścianą, której nie przejdziemy, póki nie ułożymy sobie w głowie i nie stawimy czoła tym emocjom.
Rosyjska baśń to jedna z moich ulubionych sesji. Została wykonana dla wspaniałej artystki jaką jest Aneta Salamucha - osoba o wielkim sercu, wymagająca od siebie wiele, ale też z wielkimi ambicjami. Wizażystka tworząca pod nazwą Mak-Art. Aneta urzekła mnie swoim zaangażowaniem w to, co tworzy oraz tym, że jest to człowiek, któremu niestraszne wyzwania. Cały kostium to jej misterna robota. Pozowała nam córka Anety - Martyna.








0 komentarze